czyste szaleństwo? żyć każdego dnia.

Zaczynam Nowy Rok (a jednak zniżki na pociąg będą moje!) i powrót po milionie podróży. Po raz kolejny zmarnowałam czas na portalach społecznościowych.  Przeglądałam zdjęcia i pojawiały mi się kolejne wpisy o tym jak super ogarnąć życie. Jak wszystko się uda, jak możesz zmienić swoje życie. Patrzyłam też na zdjęcia, ślubne, chrzciny, dalekie podróże. Potem zamknęłam to wszystko i.. już chciałam rwać się do wielkich przemian i zmian. Wszystko zacząć od nowa. Zaczęłam oddychać.. wdech wydech wdech wydech.

Po woli doszło do mnie, że prawdziwym szaleństwem jest wierność.

Wierność w tym, że codziennie rano wstaję. Choć nie mam siły. W tym, że spłacam krok po kroku moje długi. Nawet w tym, że uśmiechnę się choć nie mam na to ochoty. W tym, że nie zmienię swojego życia od tak nagle, tylko małymi krokami, których może nawet nie zauważam. Każdą decyzją potwierdzającą moje wcześniejsze decyzje. Każdym krokiem który potwierdza te decyzje. Każdą modlitwą, słowem do Boga.

To jest szaleństwo wierność, małe kroki, każde przełamanie siebie. To jest to życie na maksa. Wierne sobie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *