tęsknota

Przejrzałam szybko w głowie mój kalendarz i nagle się okazało, że mam wolny weekend.

wolny weekend? trzeba gdzieś wyjechać!  już prawie pakowałam się w góry, kombinowałam kogo by tu nagle odwiedzić i co tu ciekawego wymyślić, a w końcu weekend już po wypłacie to tym bardziej… ale przecież ostatni delegacje totalnie mnie wymęczyły. Nie chciałam już nigdzie wyjeżdżać… To za czym tęsknie? Łatwo się domyśliłam, że króciutki pobyt w lesie obudził tęsknotę. Po prostu zrywanie kwiatków i plecenie wianków; zamiast siedzenie przy stole na imprezie integracyjnej w pracy  dużo bardziej cieszyło. To właśnie obudziło tą tęsknotę.W końcu ile ja dni spędzałam w każde lato w totalnej wolności leśno-polnej ;) Obozy harcerskie, kursy, biwaki, spływy i inne wypoczynki na łonie natury.  Lubię czuć trawę pod stopami, zrywać kwiaty i czuć ta letnią wolność do niczego innego nie podobną. Pachnącą spokojem i latem. Wolnością, słońcem i swobodą. Już odliczam dni do kolejnego takiego wypadu. Choć na chwilę móc znów być  stworzeniem polno-leśno-błotnym ;)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *