Tu i teraz

Jednym z najtrudniejszych zadań jest po prostu BYĆ W TU I TERAZ.

Ciężko się skupić na tym co jest TU i TERAZ, bo coś nas kusi w przyszłości albo odzywa się z przeszłości.

Gdzieś nas dalej prowadzą nogi nauczone chodzić, serce gdzieś  się wyrywa. Od tak, na chwilę do tyłu albo na chwilkę do przodu. Może to takie poczucie, lekkie mrowienie w dłoniach, że to co się TU i TERAZ dzieję, to coś za mało, że jest coś jeszcze. Być tu i teraz to nie lada sztuka. Takie momenty rzadko się zdarzają. Sen niespokojny, poranek nerwowy, tydzień za szybki. Jakoś nie ma czasu na TU i TERAZ. Coś nas spowalnia lub za bardzo przyśpiesza. Gdzieś wyrywa, jakby skrywało tajemnice, że jest coś jeszcze. Coś kusi, że jutro rozwiąże nasze problemy, że jutro spełnimy marzenia, że jutro będzie inaczej. Ciągle nie zdążamy, na TU i TERAZ. Coś też kusi do tego co było. Do zaczętego przeglądania zdjęć, do przeglądania portali społecznościowych, do rozmyślań, że może trzeba było zrobić inaczej.

Kolekcjonuje momenty gdzie w pełni byłam TU i TERAZ i to właśnie one mi przypominają, że to możliwe.

Jak wtedy, kiedy małe dziecko śpi na Twoim sercu i śpi ufając, że TU i TERAZ jest bezpieczne.

Może jednak coś jest w prostych słowach rodziców, że na kłopoty najlepsza praca… W końcu ona nas sprowadza na TU i TERAZ. Może jednak coś jest w prostych słowach przyjaciela, że po prostu był dzień i minął.

Trudno mi się tego nauczyć, trudno mi polubić, trudno mi się skupić na tym TU i TERAZ.