Łaska dana nam jest do PEŁNA!

Zdecydowanie jestem wzrokowcem i to chyba dlatego tak często towarzyszy mi kartka i długopis. Nie wiem ile już razy robiłam podczas jakiejś konferencji czy kazania zamieszanie szukając w otchłani mojej torby jakiegokolwiek skrawka papieru i długopisu. Może do zapisanych słów nie wracam często, ale dzięki pisaniu one do mnie bardziej docierają. Są także pomocą podczas trudniejszych dni czy w czasie szukania odpowiedzi na trudne życiowe pytania.

Z drugiej strony, nie wiem jak WY macie, ale zdarza mi się często myśleć obrazami. Niestety nie jestem uzdolniona plastycznie (próbowałam rysować :) największe osiągnięcie to ładny dzbanek do herbaty :) ) i jeśli chodzą za mną jakieś obrazy to szukam kogoś kto mi coś narysuje. Na szczęście mam przy sobie ludzi, którzy lubią i chcą dzielić się swoim talentem.

Taki obraz właśnie za mną chodził ostatniego czasu ;) Wiadro i kieliszek i to wcale nie po sylwestrze tylko raczej to co podkreślają te słowa –

DO PEŁNA oba naczynia są wypełnione po brzegi, już nic do nich nie możesz dodać.

Obraz wziął się z pewnego wtorkowego spotkania modlitewnego. Ksiądz Adam opowiadał o wizji nieba i o tym że KAŻDY z Nas ma łaskę daną od Boga, daną w pełni. Nie ważne czy jesteśmy dużym naczyniem jak wiadro czy drobnym kieliszkiem. Łaska dana od Pana, aż w nas się przelewa i tak nas wypełnia, że nic nie jesteśmy wstanie do tego dolać. To jest jedna mądrość, która jest dla mnie ważna. Każdemu dane jest po równo, każdy ma do pełna, ale każdy jest z nas różny i od każdego co innego Bóg wymaga. Innymi talentami, zdolnościami mamy się dzielić.

Przez Krzyż i zmartwychwstanie Bóg zwrócił się ku nam i poprzez łaskę się nam objawia, Łaską jest wszystko, czym Bóg nas obdarza, bez najmniejszej nawet zasługi ( KKK 2005, 2021)

Bóg nigdy nie daje mniej niż siebie samego. Poprzez łaskę jesteśmy w Bogu. (youcat 338) 

Dopiero jednak po wizycie w Rydze – Pielgrzymce Zaufania przez Ziemie, uświadomiłam sobie coś innego. Bardzo mnie uderzyło to słowo KAŻDY.

Czyli.. KAŻDY człowiek którego spotykasz na swojej drodze życia jest obdarzony łaską BOGA. W związku z tym jeśli spotykam człowieka, który wywołuje we mnie frustracje, gniew, złość czy jest po prostu trochę inny, odstaje od reszty nie zachowuje się tak jak wszyscy. To  może właśnie nie jest czas by wyśmiać tą osobę, to nie czas kiedy po prostu przejść obojętnie wobec niej. To właśnie jest czas by spytać się samego siebie czemu takie w nas emocje wywołuje. Czas by przystanąć, zobaczyć, że ta osoba tez jest obdarzona łaską Bożą i to czas by zmienić COŚ w sobie.

Każdy z nas jest wypełniony po brzegi łaską, więc po co tracić czas i chcieć być wiadrem zamiast kieliszkiem? po co tracić czas który możemy wykorzystać na to by korzystać z obfitości danej od Boga.

 

p.s.

Dziękuję Karolinko za ten rysunek ;)