lubię moją mgr.

To zdecydowanie nie jest dla mnie łatwy czas. Piszę pracę mgr. Wiem, moge powiedzieć że tego nie lubię że to przymus że może się obronie we wrześniu albo… kiedyś tam. Ale lubię to.

Nie chodzi o to, że nie chcę pisąc tej mgr, tylko o to jak bardzo musze zmierzyć się ze samą sobą i podporządkować swoje życie idei która może nie do końca ma sens. Nikt nie lubi jak ogranicza się jego wolność .

Mam temat który sama wymyśliłam, sama ch ciałam. Wybrałam przecież sama te studia, ale… wymaga to ode mnie zmierzenia się z szeregiem moich wad. Ciągle na nowo z lenistwem z bałaganem, ze stylem życia a nawet z brakiem pomocy rodzicom w domu. Lubię to, ale czasem brak sił i stres sięga paraliżujących momentów.

Nie lubię słowa „Stres”  ktoś powie czym się tu stresować, a tu wychodzi brak moich umiejętności wiedzy, to że zawiodę siebie, że znów czegoś nie potrafię, że nie zrozumiem, że to przekracza mnie i moje kompetencje, to że muszę mniej pracować, wiece mniej zarobię, to że nie umiem żyć bez ludzi i trudno mi wygenerować czas na pisanie, to że wszystko ma na mnie wpływ. Nagle ma istotne znaczenie o której pójdę spać i co zjem. Przesadzam? po prostu jest to dla mnie ważne. Chcę to zrobić dobrze, a tak rzadko mi coś wychodzi coś robię w 100%. Już koniec kwietnia, stres zamieszkał za rogiem.

Najbardziej dokucza to, że jest mnóstwo ludzi przy które patrzą? są? z tej strony ze to nie potrzebne że po co się spinam… Trudno to wytłumaczyć, ale myślę że jakoś żyjemy w czas w których łatwiej się ludzie wspierają w narzekaniu i w tym że coś nie warto robić niż w działaniu.

To chyba takie nasze zadanie Chrześcijan. Nie ewangelizować pustymi słowami, ale znakiem naszego działania. Naszego Chcenia wypełniania życia na maksa. Utwierdzania, ludzi że tak dasz radę i tak warto coś robić.

Panie Boże umocnij mnie w działaniu, bo tak bardzo tego teraz potrzebuje.

Odwróć wzrok od PUSTEGO GROBU

imagesKoniec wymówek, narzekań, zwalania na konsekwencje czy „po prostu mi nigdy nie wychodzi”, jestem za mało… utalentowany.. zdolny.., mam za mało czasu..  czy jakaś inna wypowiedziana wymówka, która serwujesz sobie czy innym.

 

 

wiesz? Chrystus Zmartwychwstał.

 

Wielki Piątek,

Chrystus umiera na krzyżu. Umiera i przybił na krzyżu Twoje lenistwo, Twoje wymówki, Twoje zaniedbanie dobra, wszystko z czym sam się zmagasz i do czego Jego nie dopuszczasz.

Adorując krzyż, adorując Jego rany myślałam o tym co chce oddać w tej chwili oddać, by umarło i zostało zabrane do grobu wraz z Nim,

potem następuje Sobota, a On Zmartwychwstał.

ODWRÓĆ WZROK OD GROBU!

Musisz tylko odwrócić wzrok od grobu. Nie patrz na to co tam zostało, zacznij Nowe Życie.

Wyobraź sobie, że budzisz się jutro i wiesz że nie jesteś leniwy, mało utalentowany, bałaganiarzem, łakomczuchem, nie masz problemu z nieczystością, kłamaniem czy czymkolwiek.

Jesteś NOWYM CZŁOWIEKIEM. On Zmartwychwstał, wyszedł z grobu, zostawił tam płótna. Każda decyzja czy skłamiesz, czy zaniedbasz dobro,  zmarnujesz  czas, jest decyzją Nowego Człowieka. Nie masz na co zwalać. Zacząłeś od Nowa. Zmartwychwstanie już się wydarzyło,

Nowy Człowieku, jaka jest Twoja decyzja na Jutro?  Zapytaj Go jaką ma wizje Ciebie i idź tą drogą!

(na podstawie kazań z Liturgii Paschalnej

w kościele Eucharystii, w Łodzi)

ALLELUJA!


” oddech weź,
już najgorsze jest za Tobą
w końcu gdzieś,
będzie lepiej, daję słowo
nie bój się,
uwierz w siebie, masz już wszystko
poczuj więc,
że przed Tobą cała przyszłość „

 A. Rojek Cisza i wiatr