kolejne teorie czy modlitwa?

nie pisałam.

a powinnam, pisanie daje mi ukojenie, pozwala nabrać dystansu.

odciąża.

w zawirowaniach zagubieniu

wymyślamy historie teorie. może bardziej moze całkowicie prawdziwe. ale otaczamy się teoriami:

 

jak wyjść z kryzysu, jak teraz zmienić siebie i swoje życie jak stać się nagle lepszym. obietnice, czasem wszystkich sie pilnujemy i odgradzamy od tego co najważniejsze, czasem wszystko nam się nie udaje i popadamy w kolejny dołek.

zapominamy że najpierw najważniejsza jest modlitwa. Bóg.

żadna teoria nic nie zmieni. żadne posty i jałmużna nie otworzą nowej drogi. jeśli najpierw nie będzie modlitwy.

Żyj na jego chwałę.

Żyj tak aby ludzie chcieli go poznać patrząc na Ciebie.

Jesteś jego narzędziem.

 

 

„Samochód nie wie czemu jest samochodem. tylko jego stwórca wie do czego go stworzył”

polecam film nierozerwalna więź. może to nie film na skale oskara. ale wart tych dwóch godzin życia.

czasem życie daje Ci w kość byś nauczył się żyć jak trzeba.