emocjonalna kobiecość ;)

wiele razy powtarzano mi że jestem emocjonalna.
później dowiedziałam się że nie chodzi im o mnie, tylko że ogólnie kobiety sa emocjonalne.
później że mamy do tego skłoność.
a dopiero sama musiałam się dowiedzieć że nie muszę temu zaprzeczać, że nie muszę tego „LIKWIDOWAĆ”
tylko muszę to przyjąć, przytulic do siebie i zaakceptować.
to dar od Boga.
ok, ale co dalej. bo jeśli ktoś powiedział mi, że jestem emocjonalna to znaczy, że to miało jakiś nadmierny skutek w moim życiu, że coś powinnam z tym zrobić.
ok przyjmuje od kogoś informacje i zaczynam obserwować moja emocjonalność, stwierdzam, że to dużo przynosi i dobra i zła. jak wszystko co w rękach ludzkich co otrzymałyśmy/otrzymaliśmy od Boga.
mogłabym pwoiedzieć że dużo łatwiej by było jakby ktoś kiedyś mi powiedział – krytykując moją emocjonalność. że to można WYCHOWAĆ sobie. swoją emocjonalność. wiem że jeśli przesadzę. jeżeli nie będę wyspana będe zmęczona lub podrażniona i nie będę wstanie łaski uświęcającej – jeśli odwlekam spowiedź – to w pewnym momencie zrobię znów coś co wywoła potok emocji.
więc Kochana Kobieto,
jeśli chcesz wychowywać swoje emocje. nei pozwól życiu żyć własnym życiem. jeśli trudno Ci utrzymać jaką kolwiek rutynę to staraj się. wysypiaj się jedz nie zaniedbuj siebie bo inaczej wybuchniesz.
emocje wezmą górę.
i pamiętaj, w emocjach jest coś co trudno zauważyć. jak się jest w takim roztrzepaniu. Dobre, pomagają tworzyć relacje tworzą dużo dobra. inspirują, pomagają CI się rozwijać.
a ze złymi jest tak że łatwo obwiniasz innych za nie. ale to Twoje emocje. nie możesz winić ludzi w koło za to że coś wywołuje u Ciebie nagłą reakcje. Ktoś Cię denerwuje? Powoduje że nagle wszystko robisz inaczej niż zwykle? że coś zawalasz? że przestaje Cis ię chccieć albo ze masz ochotę się zakopać pod kołdrą.?
to Twoje emocje
to twój Dar życia od Boga.
musisz. spojrzeć na cała sytuacje a nie zwalać na kogoś za to co się w Tobie dzieje.
narzuć sobie zasady. twardo.
dbaj o siebie.
a i może po proś kogoś o pomoc, żebyś wytrwała.
wychowaj swoje emocje.
:)
A.

DSC_0274

konkret.

spojrzałam na ostatnie wpisy, więc dziś tylko kilka zdań usłyszanych wczoraj i tylko jedno pytanie ;)

„lenistwo rozbija wszystko w drobny mak. wszystko.
Diabeł wszystko rozdziela. rozdrabnia.
Bóg scala.
więc powiedz mi kogo chcesz w życiu naśladować ?”

już kiedyś o tym pisałam, że u podstawy wielu grzechów jest właśnie lenistwo…

14911647-rozbite-szka--o-okna-kolejowej

prawdziwa czułość

Jak się żegnasz z najbliższymi? czy skłądasz na ich policzku pocałunek? co to dla Ciebie znaczy? czy to prosty gest który nie ma żadnego znaczenia czy obdarzasz go tylko najważniejszymi dla Ciebie osobami?
najczulszym pożegnaniem jest dla mnie znak krzyża. wymaga pewnej odwagi. może dla drugiej osoby tyle nie znaczyć. ale ten znak NAZNACZA najbliższą nam osobę i wskazuje jej przynależność do Boga. Nie ważne czy osoba jest wierząca czy nie. Oddajesz ją pod opiekę. Błogosławisz, a może nawet przypominasz o trudach i przeciwnościach, krzyżach codziennych. Jednak znak krzyża to znak Chrystusa Najczulszy z pocałunków.
Nie zapominajmy o tym.
Mam możliwość błogosławienia sobie nawzajem. Mamy możliwość modlitwy za siebie nawzajem. Nie zapominajmy o tych codziennych darach, które tak łatwo przeoczyć, tak łatwo pominąć
są za darmo wymagają tylko naszej pamięci i otwartych serc.
Prosty gest wielowymiarowego znaku krzyża.
734496_3727540445824_480656158_n

Dobry Wieczór,

Dobry wieczór,
wyłączyłaś dziś komputer, przestałaś komuś pomagać bo wypada, przestałaś coś robić dla kogoś bo nie umiałaś odmówić? Znalazłaś dziś ciszę? uśmiechnęłaś się do siebie w lustrze?
zrobiłaś coś pożytecznego dla siebie ?
czy może ruszyłaś kilka rzeczy popytałaś ale nic konkretnego się nie wydarzyło?
jaki był Twój dzień?
masz chwilę by Bogu o tym opowiedzieć? by się zatrzymać, nabrać dystansu, nazwać emocje i sytuacje?

Czasem chcemy wszystko ogarnąć wszystkim pomóc nikomu nie odmówić by nie zrobić przykrości, więcej jednak zrobimy jeśli zatrzymamy się i zadbamy o siebie.

Boże,
naucz mnie proszę znajdywać źródło moich nagłych emocji.
Ania.1333734204734974 (1)

Kobieta – matka?

Jakie było Twoje odczucie jak patrzyłaś na swoją Mamę? podziwiałaś ją, martwiłaś się o nią? czy może współczułaś jej ile musi robić? ile ona znosi? patrzyłaś na nią jak na Kobietę którą chcesz się stać? czy raczej na osobę która nie chcesz być w przyszłości?
może to włąśnei doprowadziło Cię do negacji Twojej osoby?

pytań jest wiele, może na część istnieje odpowiedź może częśc zakryte jest w naszych kobiecych sercach. wiem, że każda z Nas została stworzona do tego być Matką.
Musimy wpełni zaakceptować ten DAR. musimy go odkrywać i pielęgnować, by móc ŻYĆ pełnią życia. Sposobów na relaizowanie tego powołania jest wiele. Możesz być w tym najbardziej naturalnym sposobie Mamą dla swoich dzieci, możesz jako Siostra zakonna być Mamą dla „trochę” :) większej grupy :); możesz w zawodzie jako przedszkolanka czy pomagając ubogim.
ale to od czego musisz zacząć jest odpowiedź na pytanie.
Jaką matką jesteś dla siebie, samej?
ile miłości sobie dajesz?
dbasz o siebie?
troszczysz się?
szanujesz siebie?
wymagasz od siebie?
stawiasz sobie wymagania, które CIę rozwijają ale są do spełnienia?
modlisz się za siebie, za swoją kobiecość?

Ta miłość do siebie samej rozwija siebie i relacje z innymi. To jest początek do tej drogi w relacjach z innymi.
a teraz proszę, zrób coś dla siebie w tym tygodniu. dla swojej kobiecości, a także dla siebie i swojej relacji z Bogiem.

babcia1

moje motywujące zdjęcie. Widać po jej oczach, że jest spełniona.